Rynek Infrastruktury
Głos branży wysłuchany?
– Zadania dzielimy w tej chwili na krótsze odcinki, wyłączyliśmy zimy z okresu realizacyjnego i w systemie tradycyjnym zlecamy kontrakty na 25 miesięcy z wyłączeniem zim. Dla systemu „projektuj i buduj” stosujemy okres 36-miesięczny z wyłączeniem zim – mówiła w kwietniu tego roku Tomala-Borucka. Wprowadzono również zaliczki w wysokości 5-10 procent, a zdolność kredytowa wykonawców jest sprawdzana lepiej niż poprzednio. Ponadto, stosowane są nowe kryteria przy wyborze wykonawców robót budowlanych (termin realizacji i gwarancja).
Tomasz Latawiec, prezes Stowarzyszenia Inżynierów Doradców i Rzeczoznawców oraz członek Stowarzyszenia „Inicjatywa dla Infrastruktury” mówi portalowi „RynekInfrastruktury.pl”, że żadnym odkryciem nie są zaliczki, gdyż na wszystkich kontraktach GDDKiA współfinansowanych z PORPW takie zaliczki w wysokości 10 procent otrzymali wszyscy wykonawcy.
– Ponadto, we wcześniejszych okresach (przedakcesyjnych) zaliczki były stosowane obligatoryjnie. Tak samo jak w przypadku kontraktów współfinansowanych przez Bank Światowy. Na przykład w kontraktach dotyczących Wrocławskiego Węzła Wodnego te zaliczki są na poziomie 15 procent – przypomina Tomasz Latawiec.
Co „ulepszyła” GDDKiA?
Prezes SIDiR krytycznie odnosi się do pozacenowych kryteriów wyboru najkorzystniejszej oferty, które od zeszłego roku GDDKiA wprowadza do przetargów – 5 procent wagi ma okres realizacji robót, 5 procent gwarancja, a pozostałe 90 procent to cena. – Jak się przestudiuje wyniki z otwarcia ofert i wybór, jakiego dokonuje GDDKiA to widać, że w rzeczywistości oferta najkorzystniejsza za każdym razem jest wybierana na podstawie kryterium ceny – to znaczy ta firma, która zadeklarowała najniższą cenę wygrywa – zauważa prezes SIDiR.
Tomasz Latawiec podkreśla, że nowe kryteria nic nie wniosły do zamówień publicznych. Inaczej sytuacja wygląda w postępowaniach na usługi inżyniera, gdzie cena w 60 procentach decyduje o wyborze najkorzystniejszej oferty. Pozostałe 40 procent to kryteria pozacenowe i jest to według eksperta ruch w dobrym kierunku. – Ale należy zapytać panią dyrektor dlaczego tylko nieliczne z przetargów na usługi Inżyniera są rozstrzygane według takich kryteriów, a większość po staremu – czyli cena 100 procent – zaznacza członek IDI.
GDDKiA głośno i często mówi też o waloryzacji, która, co warte przypomnienia, wynosi 1 procent wartości kontraktu. – Waloryzacja to kolejny kolorowy fajerwerk „pod publiczkę”. Bo gdy się ogranicza waloryzację od góry na poziomie 1 procent to o czym my w ogóle mówimy? – pyta retorycznie Tomasz Latawiec.
Kolejną zmianą w nowych przetargach jest podział inwestycji na krótsze odcinki realizacyjne. Ma to sprawić, że w razie problemów z wykonawcą na jednym z fragmentów trasy, pozostałe odcinki będą budowane bez przeszkód. – Poczekajmy na efekt końcowy, to jest oddanie tych odcinków do eksploatacji. Jak faktycznie zostaną oddane w terminach umownych, to wtedy będziemy mogli mówić o sukcesie – stwierdza prezes SIDiR.
Czego oczekiwała branża?
Co ciekawe, Tomasz Latawiec mówi portalowi „RynekInfrastruktury.pl”, ze w pracach zespołów roboczych, mających wypracować wzorcowe dokumenty, branża kładła nacisk na zupełnie inne rozwiązania, a celem rozmów było przede wszystkim ucywilizowanie współpracy między zamawiającym, czyli GDDKiA, a wykonawcami w czasie realizacji poszczególnych kontraktów.
– Bowiem tu widzimy największy problem. Nie złe prawo, nie złe otoczenie, tylko totalny brak chęci współpracy i strach przed podejmowaniem trudnych decyzji oraz złe praktyki stosowane przez pracowników zamawiającego. To, że tak wiele spraw jest w sądzie powszechnym, a tylko nieliczne rozstrzygane są na drodze ugody – bo jak niewielu wie GDDKiA podpisuje takie ugody z niektórymi wykonawcami – świadczy o braku dobrej woli – komentuje zachowanie GDDKiA Tomasz Latawiec.
Prezes SIDiR informuje, że wkrótce zakończą się prace światowej federacji FIIDC nad tak zwanymi „złotymi klauzulami”, których zmiana poprzez Warunki Szczegółowe będzie zakazana. Jeżeli natomiast ktoś zechce takiej zmiany dokonać, wówczas nie będzie można takich warunków nazwać FIDIC-iem.
– FIDIC podjął decyzję o wprowadzeniu tych zapisów po krytycznych uwagach różnych europejskich organizacji [m. innymi FIEC, EIC, EFCA] dotyczących warunków proponowanych zwłaszcza przez GDDKiA. Mam nadzieję, że już wkrótce będziemy mogli zaprezentować te „złote klauzule” i w końcu zamawiający przestaną kaleczyć warunki, które FIDIC opracował na potrzeby skutecznej realizacji kontraktów przez współpracujące i szanujące się strony – oświadcza Tomasz Latawiec.
Problematyka procesów inwestycyjnych będzie poruszana podczas II Kongresu Infrastruktury Polskiej, który odbędzie się 5 listopada br. w Krakowie. Więcej informacji wkrótce na stronie TOR Konferencje. Organizatorem jest Stowarzyszenie Inicjatywa dla Infrastruktury.