Huragan Sally uderzył w wybrzeże USA w środę 16 września br. Wiatr wiał z prędkością 160 km na godzinę, pół miliona domostw na południowym wybrzeżu straciło dostęp do prądu. Uszkodzony został również most drogowy w mieście Pensacola, nowy obiekt ukończony zaledwie kilka miesięcy temu.
Największe szkody huragan wyrządził w Alabamie i na Florydzie. To właśnie w tym drugim stanie, na Florydzie, Sally urwała sporą część mostu drogowego w Pensacoli (ang. Three-Mile Bridge, Pensacola Bay Bridge) w ciągu drogi nr 98, łączącego Pensacolę z miastem Gulf Breeze.
Najpierw pod mostem utknął niesiony przez wodę statek, co spowodowało tymczasowe zamknięcie mostu. Następnego dnia jeden z dźwigarów zawalił się na nawierzchnię mostu, powodując dużą wyrwę. Po tym incydencie przeprawa została definitywnie zamknięta.
Most stał się zupełnie nieprzejezdny, a to tylko jedno ze zmartwień mieszkańców tego regionu. Wskutek wiatru i ulew, konieczne będzie ewakuowanie części społeczności.
Historia mostu sięga roku 1960, kiedy to został wybudowany w miejsce dawnego mostu im. Thomasa A. Johnsona. W 2004 most poważnie ucierpiał w wyniku spotkania z huraganem Ivan.
W 2010 r. stanowy departament transportu orzekł, że most ma poważne defekty i musi być zastąpiony nowym w ciągu 6 lat. Opracowano projekt budowy nowego mostu. Realizacja kosztowała ponad 595 mln dolarów. Nowa konstrukcja została oddana do użytku w lutym 2020 r.