Dotychczas budowa tunelu drogowego pod Los Angeles wydawała się szalonym pomysłem, który nigdy nie zostanie zrealizowany. Wizja przypomina te, rodem z lat siedemdziesiątych, gdzie głównym środkiem transportu miał być samochód. Jednak jeśli z taką inicjatywą wychodzi ktoś taki jak Elon Musk to wszystko staje się możliwe.
Elon Musk jest założycielem firmy SpaceX.
To na nim wzorowali się twórcy filmowej postaci Iron Mana. Niektórzy uważają go za wizjonera, a inni za szaleńca. Jego ostatnie działania budzą jednak zastanowienie, czy pomysły, z którymi wychodzi, nie są czasem niemożliwe do realizacji.
25 stycznia br., na swoim twitterowym koncie, Amerykanin, oświadczył, że planuje budowę tunelu drogowego pod Los Angeles. Powodem do realizacji inwestycji jest denerwujący go ruch drogowy, a drążenie miałoby zacząć się już w ciągu miesiąca. Według planów, pierwsza taka podziemna autostrada miałaby biec od siedziby firmy SpaceX do portu lotniczego w Los Angeles. – Naprawdę myślę, że przeniesienie ruchu ulicznego pod ziemię może być najlepszym rozwiązaniem korków drogowych. Stanie w nich niszczy duszę, a nadchodzące autonomiczne pojazdy sprawią, że coraz więcej osób będzie chętnych do posiadania własnego, samokierującego się samochodu – twierdzi Musk.
Powstaje jednak problem.
Jak podaje „The Guardian” – do władz miasta nie dotarł na razie żaden oficjalny wniosek dotyczący inwestycji. – Kilka miesięcy temu przeprowadzono co prawda wstępne rozmowy, ale nie wydaliśmy żadnych pozwoleń – mówi Arnold Shadbehr, burmistrz dzielnicy Hawthorne, na terenie której znajduje się siedziba firmy SpaceX.
Dodatkowo, na realizację takiego projektu musiałyby zgodzić się przede wszystkim władze miasta Los Angeles. Jak podaje „The Guardian” – one również nie otrzymały żadnych wniosków o pozwoleniu na budowę.
Nawet jeśli uda się otrzymać zgodę na realizację to przed budowniczymi stanie wiele problemów. Przede wszystkim należy pamiętać, że Kalifornia to teren aktywny sejsmicznie. Przez to problematyczne jest nawet wybudowanie tam linii metra, a co dopiero ogromnego tunelu drogowego.
Elon Musk znany jest z realizacji swoich szalonych pomysłów, jednak tym razem plan może skończyć się fiaskiem, a na nawet jeśli uda się doprowadzić go do rzeczywistości to będzie to wymagało więcej czasu niż oczekuje miliarder. Poza wspomnianym problemem terenowym pozostaje nadal sprawa wymaganego pozwolenia od władz miasta.
Oczywiste jest to, że szerokie wpływy oraz zasobny portfel wizjonera rozwiązują wiele problemów. Wyeliminowany zostaje także czynnik przetargu, ponieważ Musk zadeklarował, że specjalnie pod ten projekt utworzy nową spółkę o nazwie „The Boring Company”.
Inwestycja może się jednak okazać niebezpieczna dla miejskiej infrastruktury. W tym momencie potrzeba szeregu analiz, na które potrzeba czasu. Oczywiście nie będzie to trwać tyle czasu co w Polsce. U nas na przeprowadzenie badań konieczne byłoby rozpisanie przetargu, który trwałby wiele miesięcy. Licząc dodatkowe problemy, za kilka lat moglibyśmy poznać firmę, która sprawdziłaby czy tunel można w ogóle wybudować.